No i urlop za mną. Malowanie kominka przebiegło pomyślnie, ale w całości ukażę go Wam jak już będzie stał na prawowitym miejscu, należycie udekorowany. Puki co zdobi garaż :) Czeka mnie jeszcze malowanie pokoju. Jak Wy to robicie, że tak same w przypływie chęci łapiecie za wałek, farbę i malujecie wedle życzenia?? Sama ścian nie malowałam, więc obawiam się o plamy. Trzeba pogruntować, załatać dziury w ścianach i zrobić nowe :) Opróżnić i przesunąć meble... A farby nie ma takiej jak ja chcę! Małe miasteczko- mały wybór... No i bez męża się nie obejdzie. Ponieważ nie ma tu farby, trzeba jechać do wielkomiejskiej aglomeracji :).
Byłam w tej aglomeracji nieco większej, przez drugi tydzień swojego urlopu. Farbę zadobyłam jaką chciałam. Jak się Wam spodoba podam numer, bo to farba z mieszalnika :) Na razie dalej czekam... Jeszcze tydzień mam wolnego jak się okazało. Pojechałam do Łomży w moje urodziny. Spotkałam się z przyjaciółkami, był tort, życzenia i prezent :) Mamy teraz wszystkie takie same :)
A w domu zaczyna mi się nudzić, więc wpadam na różne pomysły. Dziś postanowiłam na szybkiego uszyć kolejny igielnik, choć zupełnie inny. Zawsze bałam się, że gdzieś pogubię igły, zrobiłam więc dla nich futerał. Trochę materiału, filcu i karton w środek. Teraz każda igła na swoim miejscu.
Ta lamówka to było nie lada zadanie.Nie wyszło tak jak bym chciała, ale nie mam cierpliwości już poprawiać :p
A na takiej starutkiej, wysłużonej maszynie szyję :) Daje radę jeszcze.
A tym zajmowałam się przed wyjazdem, czekając na upragniony remont... Widziałam w reklamie jakiś patent na przyklejanie obrazów do ściany zamiast robienia dziur, ktoś z Was próbował tego? Byłoby o wiele wygodniej...
A na koniec przegląd prasy przy kawie i lawendowe zbiory.
Niestety moja lawenda choruje. Z tego co wyczytałam, atakuje ją grzyb (fytoftoroza), bo usycha od dołu. Kupiłam dziś środek ( Aliette) do pryskania, zobaczymy co z tego będzie, ale nie wygląda już tak ładnie jak wcześniej. Macie takie problemy z lawendą? Kiedyś posadziłam nasiona i było tak samo... A tak lubię lawendę...
Ponieważ, kominka nadal nie mogę Wam pokazać, ujawnię kolejny rąbek tajemnicy, jeszcze przed malowaniem...
Pozdrawiam! Niech w końcu zagości słonce na niebie na dobre!
Margo eM.